Adam Jagiełło Praca nad sobą, rozwój osobisty oraz kilka innych luźnych myśli.

10sty/106

Hakowanie własnego umysłu, czyli Matrix już istnieje.

Pamiętasz jeszcze może kultowy film braci Wachowskich z 1999r? Nie wiem jak u Ciebie, ale ta pozycja góruje u mnie, jeżeli chodzi o filmową listę przebojów i to nie ze względu na efekty specjalne, tak szeroko przedstawiane u większości osób jako największy plus tego filmu, a za przedstawioną tam koncepcje życia – snu.

Zastanawiałeś się może kiedyś, co by było, gdybyśmy mogli korzystać z symulatora Matrixa? Wyobraź sobie, że siedzisz sobie wygodnie na fotelu, zostajesz „podpięty” do symulatora, a następnie lądujesz w białym, pustym miejscu, gdzie początkowo znajdujesz się tylko ty. Na pewno znasz tą scenę gdzie, Neo wypowiada słynne słowa: „Guns, I need guns” i nagle to wszystko to, czego bohater sobie zażyczył, w natychmiastowym tempie się wokół pojawia. Będąc na miejscu Neo, czego Ty byś zapragnął? Chciałbyś się przejechać jakąś odjazdową bryką? Polecieć na Księżyc? Zostać prezydentem? A może chciałbyś po prostu dobrze spędzić tam czas, relaksując się,  oraz bawiąc się w wyborowym towarzystwie?

Chociaż nie wymyślono jeszcze takiego stymulatora naszego umysłu, to wszystkie, nawet te najskrytsze marzenia można spełnić już dzisiaj! Co najlepsze wykorzystamy do tego technikę, która jest znana nawet najstarszym cywilizacjom.