Adam Jagiełło Praca nad sobą, rozwój osobisty oraz kilka innych luźnych myśli.

12lut/105

Technika Ho’oponopono, czyli o tym jak usunąć nieświadome bloki w umyśle, czy neutralizować negatywne myśli.

Zanim zacznę cały ten artykuł, chcę na początku zaznaczyć, że to, co tu przeczytasz jest przeznaczone tylko dla ludzi z otwartym umysłem, którzy są gotowi poznać nowe metody, zaakceptować je, aby później móc wprowadzić je w swoje życie. Sama technika może brzmieć jak jakieś, voodoo, ale po wprowadzeniu jej do swojego życia sam zobaczysz jak dużo potrafi ona zmienić.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś może być już bardzo blisko swojego celu, a nie mogłeś do końca go zrealizować? Czy masz jakiś problem, który ciągle za Tobą chodzi, przez który nie możesz dokończyć spraw, których wykonania się podjąłeś?

Czy to nie brzmi dla Ciebie znajomo? Każdy z nas ma jakieś ma przecież jakieś problemy, mniejsze czy też większe i każdy na różne sposoby próbuje z nimi sobie radzić w lepszy lub gorszy sposób. Jednak technika, którą chcę Ci przedstawić działa niezależnie od tego, jaki nie byłby to problem, to ciągu 5 minut pozbędziesz się negatywnych myśli w Twojej głowie.

Ho’oponopono – Hawajska Sztuka Lecznicza

O tej technice dowiedziałem się od samego Joe Vitale, autora wielu książek na temat prawa przyciągania, guru marketingu, podczas jego seminarium, które miało miejsce 24 października 2009r. w Warszawie. Joe zapytany o to, jak radzi sobie z negatywnym myśleniem, przedstawił słuchaczom hawajską technikę leczniczą, jaką jest Ho’oponopono.

Ho’oponopono to starożytna hawajska sztuka przebaczenia i pojednania. Sama etymologia tego słowa jest dla nas, co najmniej dziwna, jednak w języku polskim możemy to przetłumaczyć, jako mentalne oczyszczenie. Jak sama nazwa wskazuje, technika ta, sprawia, że wszelkie problemy, które nas dotyczą przestają być uciążliwe i przygnębiające, doznajemy oczyszczenia, katharsis naszego życia. Zgodnie z założeniami tego oczyszczenia, bez znaczenia jak duży jest Twój problem, bądź Twój nieświadomy blok, musisz go poczuć, a następnie zwyczajnie poprosić Boga, bądź Wyższej Mocy (wstaw tu odpowiednie dla siebie słowo), aby posprzątał bałagan w Twojej głowie.

Co to znaczy poprosić Boga? A jeżeli ja nie wierzę w Boga?

Poprosić Boga, to inaczej poddać się mu. Musisz zrozumieć, że nie jesteś w stanie kontrolować wszystkiego, co wokół się Ciebie dzieje, nie jesteś w stanie w całości kontrolować swojego życia.

Joe w swoje książce Zero Ograniczeń, przedstawia 4 etapy przebudzenia człowieka(bardzo prawdopodobne, że w przyszłości jeszcze o nich napiszę). Trzecim etapem, jakim możesz osiągnąć jest właśnie etap poddania się, zrozumienia, że nie na wszystko mamy wpływ, i pewne rzeczy dzieją się poza naszą kontrolą.

A co jeżeli nie wierzę?

Wykonaj po prostu te ćwiczenie, jako sceptyk. Zamiast poddawaniu się Bogu, wyobraź sobie, że poddajesz się np. Naturze, jakiejś Wyższej Sile. Możesz po prostu spróbować, potraktować to, jako kilkuminutową medytację.

Jak zastosować tą technikę?

  1. Poczuj ciążący problem na sobie, nie musisz znać jego nazwy, nie mówisz mówić o nim na głos, ważne jest to, aby Cię on całkowicie wypełnił.
  2. Następnie zamknij swoje oczy, niech problem będzie ciągle w Twoim umyśle.
  3. Jak masz już te uczucie w głowie, a następnie powoli w umyśle, powtarzać 4 frazy:
  • Przepraszam
  • Proszę, wybacz mi.
  • Dziękuję.
  • Kocham Cię.

Możecie je mówić w dowolnej kolejności, powtarzaj je i pozwól sobie na odczuwanie tego, co pojawia się w tym momencie w Twoim organizmie.

Nie wiem jak to się dzieje, ale jak ja wykonuję to ćwiczenie, to czuję się całkowicie zrelaksowany i odprężony. Proponuję Ci, abyś rzetelnie wykonał to ćwiczenie, poddał się Wyższej Sile i poczuł duchowość przechodzącą przez Twoje działo. Podczas powtarzania tych czterech fraz Twój problem powinien zniknąć, a ty powinieneś się poczuć całkowicie odprężony. To wspaniałe uczucie sprawi, że będziesz czuł się czysty duchowo, chętny i gotowy do podjęcia wyzwań.

Wyrób sobie nawyk wykonywania tego ćwiczenia, bo naprawdę warto. Nieważne gdzie i kiedy, ta technika zawsze będzie działać. Przed napisaniem tego artykułu, musiałem to dokładnie przetestować na sobie, i z mojej strony te technika przeszła moje najśmielsze oczekiwania.

Koniecznie daj znać w komentarzach, co odczuwałeś, kiedy po raz pierwszy wykonałeś tą technikę.

Do dalszych rozważań:

Co dalej?:
  • Print
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • LinkedIn
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
Komentarze (5) Trackbacks (0)
  1. Z początku myślałem, że to co napisałeś to kompletne bzdury… Chociaż podjąłem się tego ćwiczenia z czystej ciekawości i aż się zdziwiłem. To dziwne, jak te cztery proste słowa na nas działają, podobnie jak ty czułem się odprężony i te negatywne myśli w mojej głowie przestały mieć na znaczeniu! Jak często należy wykonywać to ćwiczenie?
    Naprawdę ciekawy blog!
    Pozdro

  2. O maj gad! Już po 4 powtórzeniu wszystkich fraz zrobiło mi się ‘jasno’ przed zamkniętymi oczami i zrobiłem się taki bardziej ‘energiczny’. Super blog, będę go czytał. ;) Pozdrawiam.

  3. jestem pod wrażeniem.

  4. przeczytałam niedawno „zero ograniczeń” Akurat w tym czasie miałam spotkanie z pewną teraputką, która jakoś dziwnie mnie potraktowała. kolega sprawdził ją i okazało się, że ma pewne problemy natury duchowej. pomyślałam, że skoro mnie się to przytrafiło, to spróbuję, bo widocznie mnie dotyczy.. podczas oczyszczania poczułam w końcu cudowną radość w sercu i wiedziałam, że się udało, oczyściłam się z tego, comi pokazała. później kolega sprawdził i potwierdził moje przypuszczenia. uzdrowiłam siebie z tego, czego sobie nie uświadamiałam i ją jednocześnie :)
    kiedy zaczęłam jednak oczyszczać relacje z ojcem, uczucia w ciele były tragiczne. oczyszczałąm przez chyba 2 tgodnie aż nareszcie też poczułam radość.
    a w 20.03 idę na kurs tej metody, bo w sumie to co wiem o iej to bardzo niewiele :)

  5. Najpierw przeczytałem Zero ograniczeń Joe Vitale a następnie szereg stron, portalów poświęconych ho oponopono. Zacząłem tą technikę stosować i jestem pod wrażeniem. Żyję w wielkim stresie ale po kilku dniach, czuję się lżej, na te same problemy patrzę optymistyczniej, niektóre się rozwiązały w zaskakujący sposób – bardzo pozytywnie! Serdecznie polecam


Dodaj komentarz


Brak trackbacków.