Stwórz swoją poranną rutynę

Na pewno słyszałeś, że poranek to najważniejszy etap naszego dnia. W trakcie poranka powinniśmy zdobywać energię, chęci do działania i jakże potrzebną motywację. I choć o tym wszyscy wiemy, to większość z nas bagatelizuje potęgę poranka.
Nie wiem jak u Ciebie, ale przed poznaniem znaczenia porannej rutyny, mój poranek wyglądał mniej więcej tak: wstawałem jakieś pół godziny przed wyjściem z domu, (bo jak to miło sobie pospać), zdenerwowany tym, że trzeba wstawać, szybko ubierałem się i schodziłem to łazienki. Orientując się, że praktycznie jestem już spóźniony, jadłem gówniane żarcie, bądź w ogóle pomijałem śniadanie.
Efekt?
Totalne zmęczenie na początku dnia, brak motywacji do działania, i zły humor. Dlaczego tak się dzieje? Głównie, dlatego, że dalsze nasze działanie zależy od tego, jak zaczniemy nowy dzień.
Jeżeli już rano budzisz się ze złym nastawieniem do życia, to sam oczekujesz, że reszta dnia będzie również taka sama. Jeżeli rano nie zrobimy nic produktywnego, to po południu ciężko będzie Ci się za coś sensownego. Co jest najdziwniejsze przyczyną takiego zachowania jesteśmy my sami. Pomimo, że chcemy mieć udany dzień, to działamy według schematów, jeżeli czegoś nie zaczniemy robić rano, to później sami sobie tłumaczymy, że już za późno, że zacznę jutro, w poniedziałek etc. A jeżeli już coś robimy, to zazwyczaj robimy coś, co źle wpływa na nas samych.
Jak obrócić to prawo, aby działało na naszą korzyść?
Eben Pagan, znany również pod pseudonimem David DeAngelo, jeden z guru w dziedzinie e-biznesu, daje nam do zrozumienia, że „każdy człowiek sukcesu, ma swój poranny rytuał”.
Kierując się tym przesłaniem, stworzyłem sobie wykonywaną codziennie poranną rutynę, która sprawia, że czuję się bardziej pobudzony, zdrowszy, i co najważniejsze chętny do podejmowania działania.
Tak jak wcześniej wstawałem „na styk”, tak teraz wstaję godzinę wcześniej, niż kiedyś, co w tygodniu daje mi dodatkowe, aż dodatkowych siedem godzin na różne działania. Zaraz po przebudzeniu nie marudzę, po prostu wstaję z łóżka, piję wodę niegazowaną, a następnie 10-15 min przeznaczam na poranne ćwiczenia. Nie chodzi tu o wyciskanie sztangi, czy coś z tych rzeczy, wystarczą pompki czy nawet głupie przysiady, wskazane jest wszystko to, co poprawi Twoje krążenie krwi. Ćwiczenia rozciągające też są wskazane. Następnie biorę poranny zimny prysznic, który znakomicie nas orzeźwia, i nawet, kiedy jesteś jeszcze zaspany, to bez wątpienia potrafi postawić człowieka na nogi. Następnym ważnym, punktem jest śniadanie. Te absolutnie musi być. Staraj się, aby, jedzenie było zdrowe i świeże. Im mniej przetworzone, tym lepiej dla Ciebie. O śniadaniu chyba nie muszę wspominać, jak ważno ono jest to prawidłowego funkcjonowania organizmu, dlatego zacznij rano jeść. (jeżeli tego nie robiłeś) Po tym wszystkim poświęcam czas na książkę (przy okazji polecam, www.52ksiazki.pl), dzięki lekturze stawiam moją świadomość najwyższe obroty.
Przedstawione postępowanie sprawia, że Twoje wyjście do szkoły/pracy nie będzie stanowiło dla Ciebie pierwszej czynności podczas dnia, a jedynie kontynuacje świetnie zaczętego dnia.
Jak stworzyć swoją poranną rutynę?
Oczywiście, nie musisz od razu poświęcać godziny na swoją rutynę. Przestawienie się na wczesne wstawanie może być z początku trudne i zamiast Cię zmotywować, zniechęci. Zaplanuj stopniową zmianę. Najlepiej zacząć od małych rzeczy, takich jak porządne śniadanie, czy poranna gimnastyka, koniecznie rano uzupełniaj płyny. Warto również zrobić coś, co pobudzi Twoje szare komórki do działania, jednym z lepszych rozwiązań jest właśnie tutaj książka. Co najważniejsze UŚMIECH! Nie ma nic lepszego jak zacząć dzień z uśmiechem na twarzy, takie podejście do nowego dnia, daje nam niemalże gwarancję najwyżej, jakości dnia. Wykonywanie codziennie swojej porannej rutyny sprawi, że w ciągu dnia będziesz miał więcej energii do działania, Twoja produktywność wzrośnie, a i o wiele przyjemniej będzie Ci się żyło z innymi ludźmi.
Koniecznie daj znać w komentarzach jak wygląda Twoja poranna rutyna.


Luty 5th, 2010 - 11:19
Fajny artykuł, jednak coś jest w tym, że jak się wstanie rano „lewą” nogą, to cały dzień jest już do bani. Z chęcią spróbuję wykonywać podane ćwiczenia, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jednak na początku skracam sen tylko o 30min. xD
Luty 5th, 2010 - 15:08
Zaplanowałem, że po przebudzeniu będę ćwiczył, jakieś 5-10min, głownie ćwiczenia rozciągające. Na wiosnę, jak zrobi się cieplej to ćwiczenia zamieniam na bieganie. A później już tylko prysznic i PORZĄDNE śniadanie.
No i uśmiech na twarzy
Luty 11th, 2010 - 22:45
Motywujący art. Dzisiejszy poranek odmieniłem
Marzec 4th, 2010 - 21:48
Testuję od poniedziałku. Zobaczymy
Marzec 7th, 2010 - 16:33
Ja codziennie wstaję o 5 rano,zaczynam od sprzątania kuchni(wieczorem jestem bardzo zmęczona),gotuję dzieciom świeży obiad – żeby miały świeży jak wrócą ze szkoły,szykuje śniadanie i gorącą czekolade dla dzieci.jemy śniadanko ,jeszce kanapki do szkoły i błogosławieństwo gdy wychodzą i do pracy.Cały dzień czuję się świetnie.Z pracy wracam o 20.Mimo tego,że jestem rozwódką czuję,że umiem sobie poradzić sama.Wszyscy znajomi się dziwią skąd we mnie tyle energi ??